• Wpisów:637
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 22:25
  • Licznik odwiedzin:28 931 / 2605 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Tylko ty i setki wspomnień !
 

 
-Kocham cięę...
-No nie dziwie ci się , ja sama siebie kocham !
 

 
Wszystko poświęcam myśli że byłeś kiedyś blisko ,
wtedy czułam cb obok , wtedy czułam że mam wszystko!
 

 
Kto wymyślił że w niebie jest najlepiej? Bo się bardzo myli ,
najlepiej to jest w jego ramionach !
 

 
Dajesz z siebie sto procent, jednocześnie wiedząc, że to i tak za mało.
 

 
Nie mam już sił. Przecież nie mogę się poddać. Muszę być silna , udowodnić , że mi zależy , że dam radę . Pijąc mocną kawę, jedząc truskawkową czekoladę i słuchając tracków z rapu , doszłam do wniosku , że nie poddam się , zawalczę do samego końca. Potrafię być silna , niech inni paczą , jak sobię sama radzę. Jak będą plotkować , to wyjebane , jak plotkuję znaczy że zadroszczą
 

 
uwielbiam luźne spodnie, trampki, rap, miętowe Winterfresh, nieprzyzwoite zachowanie, przekleństwa. no i gdzie mi tu wyjeżdżasz z 'księżniczką'? proszę Cię, pomyśl.
 

 
Tyle na Ciebie czekałam. Czekałam i nadal czekam, bo ciągle mam nadzieję, że wejdziesz któregoś dnia do domu i powiesz: już jestem Maleńka, dzisiaj dłużej zeszło mi w pracy. Przepraszam i pocałujesz mnie w czoło niosąc do sypialni.
 

 
Pamiętasz ten moment, kiedy zobaczyliśmy się po raz pierwszy? A gdy pierwszy raz złapałeś mnie za rękę? A pamiętasz jak pierwszy raz nasze usta się spotkały? Pamiętasz? Ja to doskonale pamiętam i z każdym dniem jest to bardziej ostre.
 

 
I kolejny raz , wstaje o 5 żeby zrobić się na bóstwo .
 

 
Zastanawiam się czy nie napisać książki o tobie. Wiem jedno, byłaby tania jak twoje wymówki.
 

 
Jestem dobrym nauczycielem, prawda serduszko? Nigdy więcej nie zabijesz dla nieodpowiednich ludzi. Przebolałam.
 

 
Czesc sorry ze nie dodawalam . Niestety nie mialam na to sily, moj chlopak nie zyje . Poprostu jestem zalamana. Oczy mam spuchniete.. a serce podarte na strzepy. Tesknie za jeego oczami ustami. i rekoma. Jego zartow. Poprostu tesknie za wszystkim co z nim zwiazane
  • awatar MaNiuChaa <3: @gość: tak jak widac. . zalamanie nerwowe
  • awatar Gość: BOZE ; O CO SIE STAŁO ?! ; ** trzymaj się mała ; *
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
On. Czy właśnie pomyślałaś imię tego dupka o którym miałaś zapomnieć?
 

 
niby mi przeszło, niby Cię nie kocham, ale wciąż mam Twoje zdjęcia .
 

 
znalezione w necie.
AUTORA nie znam.
Dodalam bo jest swietne
łzy sie w oczach kreca. Niech was nie przeraza taki duzy tekst bo to wciagnie .
Wiec milego czytania



Wiem, że mnie nie widzisz, nie słyszysz i nie możesz dotknąć... ale ja jestem istnieje w Twoim życiu, snach Twoich, Twoim sercu...Istnieje. Kiedy byłem tam na dole, w twoim ciepłym brzuchu godzinami zastanawiałem się jak to będzie kiedy będę już przy Tobie, w tym miejscu o którym opowiadałaś mi gładząc się po brzuchu wieczorami kiedy chyba nie mogłaś spać. Ja wsłuchany w twoje opowieści i kojący twój głos chłonąłem każde słowo, każdą informacje a potem cichutko żeby cię nie obudzić kiedy wreszcie usypiałaś marzyłem. Wyobrażałem sobie to cudowne miejsce i ciebie jak wyglądasz. Patrzyłem na swoje dziwne nóżki i rączki u których nie wiem czemu było dziesięć palców i zastanawiałem się czy jestem do ciebie podobny...Chyba nie  myślałem - bo Ty pewnie jesteś piękna a ja taki dziwny, pomarszczony...no i po co mi dziesięć palców myślałem.
A potem nadszedł ten straszny dzień. Zobaczyłem ze ktoś świeci mi po oczach, straszne światło wpadało w głąb ciebie, nie wiem skąd a Ty powtarzałaś ze będzie dobrze, musi być. Ale płakałaś -słyszałem. Kiedy nagle wszystko zrobiło się czarne a mnie wciągnęło coś i pchało mocno zrobiło się cicho. Ktoś już trzymał mnie na rękach ale to nie byłaś Ty. Gdzieś mnie zabrano ale Ciebie tam nie było. Było przy mnie dużo ludzi i bardzo się bałem. Ale przyszedł do mnie tata i powiedział, że wszystko będzie dobrze. Ciebie mamo zobaczyłem po kilku dniach  od razu wiedziałem, ze to TY. Później przez kilka dni Cię nie widziałem i bardzo się ucieszyłem gdy znów z tatusiem byliście przy mnie. Codziennie byli u mnie obcy ludzie i mnie dotykali, czasami bardzo to bolało ale wtedy myślałam o tym, że niedługo moi rodzice będą tylko mnie dotykać. I tak pewnego dnia stałem się najszczęśliwszym dzieckiem gdy mogłem się przytulić do Ciebie mamusi. Później mogłem się też przytulać do mojego taty i babci. Jaki ja byłem wtedy szczęśliwy.

A potem usnąłem a kiedy otworzyłem oczy, wszystko wkoło mnie zalewał błękit. Byłem tam sam -mały, przestraszony i było mi zimno. Moje ciało wyglądało jakoś inaczej niż do tej pory. Ale Ciebie mamusiu nigdzie nie było. Obok mnie siedziała mała dziewczynka i uśmiechała się do mnie. Cześć - powiedziała. Gdzie moi rodzice - zapytałem? A ona wtedy opowiedziała mi wszystko. Że nie każde dziecko może być ze swoimi rodzicami, że nie niema związku jak bardzo oni kochali i chcieli mieć malutką kruszynkę przy sobie. Powiedziała mi, że teraz tu jest moje miejsce, pośród innych małych Aniołków. Dowiedziałem się, iż będzie mi ciebie mamo brakowało ale musimy oboje nauczyć się żyć bez siebie. I musiałem nauczyć się tak żyć. Nie, nie było mi łatwo, płakałem tak jak ty wtedy i cierpiałem tak jak ty wtedy. Ale jest mi tu naprawdę dobrze. Mam wielu przyjaciół, wiele zabawy, wiele radości. Ale nie szalejemy całymi dniami na łące, mamo! Pomagamy starszym ludziom przeprowadzić ich na spotkanie tu w niebie. Znajdujemy ich rodziny, mężów, żony, dzieci żeby mogli się z nimi spotkać. Możesz być ze mnie dumna, mamo. Jestem grzecznym Aniołkiem, naprawdę! No.. czasem tylko robimy sobie psikusy i troszkę narozrabiamy kiedy skrzydełkami zahaczamy o klomby kwiatów, ale wiesz... jak się bawimy w berka to czasem nas ponosi...Kiedy tu się znalazłem moja przyjaciółka wytłumaczył mi też, że nie mogę kontaktować się z Tobą osobiście czasem tylko pojawić się w twoich snach ale nic więcej. Ostatnio jednak zacząłem robić się powoli przezroczysty i skrzydełka mi nie działają jak kiedyś. Przyjaciółka popatrzyła, pokiwał smutno głową i zabrał mnie na ziemię. Usiedliśmy na białym krzyżu i naglę CIĘ zobaczyłem. Stałaś tam w deszczu i płakałaś powtarzając, że tak bardzo cierpisz, że tak bardzo tęsknisz, że nie chcesz już żyć....Przyjaciel popatrzył na moje skrzydełka i powiedział że musimy coś zrobić, żeby Ci pomóc. Bo nie możesz tak dalej cierpieć, musisz żyć bo wobec ciebie jest jeszcze wiele planów które musisz zrobić, że są gdzieś dzieci którym musisz pomoc przejść przez życie i otoczyć je miłością tak wielką jak tą która teraz powoduje twój wielki ból. Więc piszę do ciebie mamo ten list, pierwszy i ostatni. Musisz wziąść się w garść, musisz się uśmiechać, żyć, dzielić się radością z innymi. Ja Cię bardzo mocno kocham i wiem, że to z mojego powodu płaczesz ale tak nie można. Każda twoja kolejna łza powoduje że moje skrzydełka znikają. Kiedy Ty się poddasz ja tez zniknę. Tu na górze istnieje dzięki Tobie i twoim myślom o mnie. Ale tylko tym dobrym myślą. Bo kiedy będziesz cały czas tak strasznie rozpaczać to żal zaleje twoje serce, smutek przesłoni ci świat i będziesz tylko myślała o tym co straciłaś. Zapomnisz o mnie. Nie ,nie zaprzeczaj ze nigdy nie zapomnisz. Pamięć to zachowanie w sobie tych radosnych chwil a ciebie pogrąża smutek-on nie jest dobry. Każdy Twój uśmiech to dla mnie radosna chwila. Dzięki tobie mogę zrobić jeszcze tyle dobrego. Żebyś widziała tą radość kiedy znajduję najbliższych ludziom którzy tu trafili...Z twojego szczęścia czerpie swoja siłę. Proszę mamo żyj dalej i zachowaj mnie w sercu i myślach. Bo nie długo poza smutkiem nie będzie już tam miejsca dla mnie... Kocham Cię mamo. I nie jesteś sama - pamiętaj. I nie mów, że mnie już nie ma! JESTEM.. Zobaczysz mnie w oczach swoich dzieci ,usłyszysz w radosnym ich śmiechu, poczujesz kiedy przytulać je będziesz i kołysać do snu. Ja tam zawsze będę, zawsze przy Tobie. Zawsze!!! Tylko proszę żyj mamo bo smutek powoduje że znikam...a wtedy nic już nie będzie, mnie już nie będzie. Kocham Cię Mamo !
  • awatar .Gloom.: Wow sliczne. Zeczywiscie lza sie w oku kreci <3 piekne, podziwiam autora <3
  • awatar BigDay90: Cześć:) Zapraszam Cię na mojego bloga. Znajdziesz tam między innymi: *bluzy,sweterki,polarki *leginsy *dzińsy-dzwony,proste,rurki *dresy na w-f *koszulki OVERSIZE Ubrania są w niskich cenach+MOŻESZ SIĘ TARGOWAĆ! Za przesyłkę płacisz raz,więc warto zamawiać u mnie więcej niż jeden ciuszek. Z osobami z mojego miasta mogę spotkać się osobiście. Masz pytania?Pisz w komentarzu. Jesteś zainteresowana kupnem jakiegoś ciuszka? Pisz na gadu> 36331102 Pozdrawiam:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
boisz się. cholernie się boisz, ze Twoja 'bajka', w której ostatnio trwasz się rozleci. boisz się, ze On ulotni się w powietrzu o wiele za szybko - jak ma w zwyczaju większość. no przyznaj się, ze odczuwasz paniczny strach przed jutrem, przed każdym następnym dniem, bo boisz się, że Jego w nim zabraknie.
 

 
Wiesz ile dałabym za jeden spacer, za jedno spotkanie? Nadal kocham..
 

 
Darzę cię zaufaniem.. nie karz mi tego żałować..
 

 
Jestem sama, przepełnia mnie straszliwa pustka, tęsknota i lęk. Cały pokój wypełniają moje myśli. Nic poza mną i moimi myślami, moimi lękami. Jestem z samym środku szalejącego huraganu. Może to ja jestem tym huraganem? Może, to ja jestem winna tym wszystkim zniszczeniom? Tak, jestem za bardzo destrukcyjna, a jedyny sposób by powstrzymać szalejącą siłę jest pozbycie się jej.
 

 
Nie potrzebuję marihuany żeby się śmiać, piwa żeby prawdę mówić, fajek żeby zabłysnąć.
 

 
- Co chcesz ? Lody ? Chipsy ? Batona ?
- Nie .
- Jabłko ?
- Nie .
- Weź ty się w końcu na coś zdecyduj !
- Ciebie na wynos, proszę ; *
 

 
wiec tak ! jezeli ktos ma zamiar mnie wyzywac niech wyzywa tu na mojej stronie a nie na PW. Mam juz tego dosyc ! wiec jezeli wam tak bardzo przeszkadzam powiedzcie mi to i ja odejde. ! Takze dziekuje wam za to wszystko.
 

 
Bo to nie jest tak, że bez Ciebie się nie da życ, da sie.Mi chodzi o to, że przy Tobie czułam się bezpieczna, przy Tobie czułam, że żyje, że jestem szczesliwa, że życie ma sens, bez Ciebie wsyztsko wydaje sie takie zwykłe, szare , bezsensowne i wcale nie chce Cie odzyskiwać na siłe. To proste, że chciałabym z Tobą być, być blisko Ciebie, móc jak kiedyś usiąść razem z Tobą, przytulić się i pocałować,skoro ja nie dałam Ci szczescia, znajdz tą która Ci je da, chce abyś chociaż Ty był szczesliwy, Pamietasz jak lezelismy u mnie,a Ty dotykając mojej klatki piersiowej smiałeś się ze serce mi wali jak szalone ? po czym całowałes mnie w czoło, mówiąc jaka to jestem głupiutka.A gdy się nie patrzyłeś ja potrafiłam uśmiechać się nawet do ściany , byłam wtedy taka szczesliwa, dlaczego juz tak nie jest?Dlatego, że Ciebie juz nie ma, Ciebie juz nie bedzie . Wszystko się skończyło i mimo, ze tego pragne, Ty juz nie wrócisz .